Mistrzowie Inspiracji – wywiad z Pawłem Myjkowskim (Ciekawy Życia)

Mistrzowie Inspiracji – wywiad z Pawłem Myjkowskim (Ciekawy Życia)

Pawła poznałem dość niedawno. Nawiązałem kontakt przez Instagrama. Po dwóch tygodniach umawiania się na rozmowę (Jesteśmy zapracowani 😉 udało się zgadać na spotkanie online. Przegadaliśmy ponad godzinę. Poruszyliśmy zaplanowane tematy, lecz w czasie rozmowy narodziły się nowe. Na wszystko nie wystarczyło nam czasu. Udało się jednak zaprosić Pawła do wywiadu. Bardzo się cieszę, że mogę otworzyć nową serię – Mistrzowie Inspiracji rozmawiając w pierwszym odcinku z Pawłem.

Paweł prowadzi kanał na youtube, konto na instagramie , oraz bloga Jest osobą młodą. Codziennie dokumentuje swoje postępy od pracy na etacie w Londynie do pracy nad sobą aktualnie. Ma obrane kierunki. Każdego dnia pokazuje swoje postępy. Jego głównym celem jest zostanie trenerem mentalnym. Przedstawia jak wygląda droga do osiągnięcia celu. Dzieli się zwycięstwami jak i porażkami.

Warto śledzić poczynania Ciekawego życia na każdym z tych portali.

Wyjechałeś pracować w Londynie, aby odłożyć pieniądze, z których teraz żyjesz. Masz czas na rozwój i edukację. Jak się uczysz i skąd czerpiesz wiedzę?

Przede wszystkim systematycznie i to naprawdę jest ważne. Zauważyłem to, kiedy zacząłem czytać książki metodą “10 stron dziennie”. Czytam tylko 10 stron, ale tą metodą przeczytałem już bodajże 4 książki w tym roku. Jeśli chodzi o to, skąd czerpię wiedzę, to jest mnóstwo osób, kanałów i książek, które szczerze polecam. Dużo czerpię od Mirka Burnejko (również z płatnych kursów), Marcina Osmana, Rafała Mazura. Edukuję się finansowo z bloga Jakoszczedzacpieniadze Michała Szafrańskiego. Ciekawe wywiady prowadzi Maciej Wieczorek (YouTube, Spotify), Rober Gryn oraz Łukasz Jakubiak.

Na instagramie w swoim pierwszym nagranym filmie mówisz, że nie przejmujesz się opinią innych. Nagrałeś całość za pierwszym razem i na spontanie. Osobom, którym się nie podoba, kazałeś “wyjść przez drzwi :)” Jak przestałeś przejmować się tym, co pomyślą o tobie inni ludzie? 

To jest proces, x razy trzeba pokonać strefę komfortu, żeby zacząć pokazywać prawdziwego siebie, a nie osobę, którą chcielibyśmy, żeby ludzie widzieli. Myślę, że pomocne też było to, że byłem w Londynie i nie miałem styczności ze znajomymi, przez co nie martwiłem się, co powiedzą, jak mnie spotkają.

W swoich materiałach wspominasz, że długo zmagałeś się z perfekcjonizmem. Jak uświadomiłeś sobie, że “better is done than perfect” (Lepiej coś zrobić niż dążyć do perfekcji)?

To również jest proces. Bardzo pomógł mi w tym Mirek Burnejko swoimi vlogami oraz Gary Vaynerchuck. Kiedy zaczynasz dokumentować, a nie tworzyć, nie musisz nic upiększać. Po prostu zapisujesz stan gry. Musiałem zmienić myślenie, że wszystko, co robię, to gra, w której zdobywam doświadczenie z czasem

Sporty, pasje, hobby, blog, youtube, instagram, do tego nauka i rozwój. Jak to wszystko ogarniasz? Skąd bierzesz chęci do działania?

Najlepsze, co można zrobić, kiedy brakuje nam czasu, to znaleźć sobie dodatkowe zajęcie. Z czasem jest tak, że im mniej go mamy, tym lepiej potrafimy nim zarządzać. Tak zajarałem się tematami produktywności i zarządzaniem sobą w czasie. Skąd biorę chęci? Jestem mega ciekawy życia, chciałbym spróbować wszystkiego. Wiem też, że w ten sposób odkrywa się swoje pasje, poprzez próbowanie różnych rzeczy. Stąd ma te chęci, znalazłem rzeczy, które mnie jarają, do ich robienia zazwyczaj nie trzeba się motywować.

Ustalasz swoje cele. Pokazałeś to na jednym z filmów. Skąd wziął się u ciebie cel zainspirowania 100 osób? Dlaczego właśnie taki cel sobie wybrałeś?

Wszystko zaczęło się w pracy w Londynie. Postanowiłem, że chciałbym w życiu wiele osiągnąć i udokumentować cały proces. Od zera, kiedy pracowałem na etacie, nie radziłem sobie z opinią innych, nie potrafiłem zarządzać czasem, nie miałem wyrobionych dobrych nawyków itp. Zamarzyłem być inspiracją dla wielu osób, które nie są zadowolone ze swojego życia. Chciałem pokazać i zachęcić swoim działaniem do odważnych decyzji, wyznaczania sobie ambitnych celów i upartym dążeniem do nich.

Jak wygląda twoja poranna rutyna? Co sprawia ci najwięcej trudności?

Zazwyczaj wstaję między 5:30-6:00 i to jest chyba najtrudniejsze, zwłaszcza kiedy nie idziesz do normalnej pracy i masz cały dzień na zrobienie zaplanowanych czynności. To trochę tak, jak byś wstawał o tej godzinie w niedzielę – mega trudne, ale wiem, że to kształtuje mój charakter. Po wstaniu piję przygotowaną już szklankę wody, myję, twarz zimną wodą, wykonuję lekką gimnastykę na poprawę krążenia, do tego słucham afirmacji. Następnie zazwyczaj wykonuję czynności, które chciałbym przerodzić w nawyki, czyli: modlitwa, czytanie Biblii, 10 min medytacji, 15 min rozwoju i 15 min angielskiego, 10 stron książki. Tak mniej więcej wygląda każdy poranek, choć wiadomo, zdarzą się zawirowania.

Stosujesz “efekt torowania”. Jakie daje ci efekty?

Dzięki porannej rutynie znacznie łatwiej jest mi wykonywać inne zaplanowane czynności w ciągu dnia. To jak wygląda nasz poranek, znacząco wpływa na to, jak wygląda nasz dzień. Dlatego warto wykonać w sposób zaplanowany choć 1-2 czynności.

Optymalizujesz sen. Spałeś przez 21 dni po 4.5h dziennie. Byłeś wyspany i miałeś dużo energii. Jakie 3 rady dasz czytelnikom, które od razu poprawią ich jakość snu?

To był ciekawy eksperyment, jednak teraz bym tego nie zalecał jako normalne funkcjonowanie. Jeśli chodzi o rzeczy, które najbardziej zmieniły mój sen to: spanie zgodnie z fazami snu, dzięki temu 90% poranków budzę się wyspany, obniżenie temperatury w sypialni, spanie w totalnej ciemności. Obecnie stosuję prawie 20 technik na optymalizację mojego snu. Zachęcam do przeczytania mojego ebooka na ten temat.

Planujesz dzień na godziny. Dla mnie to coś niesamowitego. Osobiście używam Nozbe, w którym planuję zadania na dzień, lecz nie ustalam dla nich godzin. Jak udaje ci się trzymać swojego planu i wykonywać wszystko o określonych godzinach?

 Nie jest to łatwe i nie u każdego się sprawdzi. Kluczowym czynnikiem, dzięki któremu udaje mi się trzymać kurczowo planu, to robię odstępy 10-15 min, między danymi czynnościami. Dzięki temu nawet, jeśli wypadnie mi coś nieplanowego, to sumując z tych przerw w ciągu dnia, uzbiera się 1,5-2h, które służą właśnie do celów awaryjnych. To niezły lifehack produktywności, ponieważ dokładnie wiem, na co i ile poświęcam czasu. 

Jedna książka, którą poleciłbyś każdej osobie?

Zasady Canfielda – zdjecydowanie jest to książka, która najwięcej zmieniła w moim życiu.

Dziękuję Pawle za bardzo wartościowe odpowiedzi. Mega dużo wartości dostałem od ciebie. Życzę Ci wytrwałości na twojej drodze. Osiągnięcia celów oraz wielu sukcesów.

Kogo chciałbyś zobaczyć w następnym wywiadzie serii – Mistrzowie Inspiracji? Napisz swoją propozycję w komentarzu.